W końcowym stadium są już prace Unii Europejskiej nad uruchomieniem Piątego Programu Ramowego,
którego pełnoprawnym uczestnikiem będzie po raz pierwszy Polska. Całkowity budżet tego Programu
będzie wynosił 13 700 milionów euro ( patrz Wsparcie finansowe ),
a jego struktura obejmuje praktycznie wszystkie dziedziny aktywności ludzkiej
( patrz Struktura 5PR ). Od naszego przygotowania i aktywności polskich
zespołów naukowych będzie zależało, jaki strumień pieniędzy, ze wspólnej unijnej kasy, popłynie
do Polski.
Przewiduje się, że w pierwszym kwartale 1999 roku zostanie ogłoszony konkurs na projekty
(call for proposals), a zaproponowany termin zgłoszeń będzie zapewne krótki ( 3-4 miesiące ).
Dlatego też chcąc mieć szansę na uzyskanie dostępu do tych środków należy zawczasu myśleć o tym
i rozpocząć przygotowania już teraz.
W pierwszym rzędzie należy już teraz poszukiwać potencjalnych partnerów z krajów Unii Europejskiej
i dokonywać niezbędnych uzgodnień. Zaleca się wykorzystywanie przede wszystkim dotychczasowych
kontaktów i kontynuowanie istniejących więzi współpracy międzynarodowej. O finansowanie będą mogły
ubiegać się projekty badawcze oparte na współpracy zespołów z kilku różnych krajów europejskich,
w tym także krajów Europy Środkowej i Wschodniej (CEEC). Wskazane jest, aby uczestnikiem takiego
konsorcjum były nie tylko instytucje naukowe, ale także jednostki zajmujące się wdrożeniami,
transferem technologii i produkcją. Preferencje będą miały badania o zdecydowanym charakterze
aplikacyjnym z udziałem małych firm o zaawansowanej technologii. Przedkładane projekty powinny
być wielodyscyplinarne i wyraźnie podkreślać tzw. europejską wartość dodaną (tzn. że dla
osiągnięcia celów projektu konieczna i niezbędna jest współpraca europejska) oraz pozostawać
w relacji do programów horyzontalnych.
Planując uczestnictwo w projekcie europejskim należy zdawać sobie sprawę z wielu barier:
- znacznie wyższego stopnia trudności w przygotowaniu wniosku projektowego,
- niskiej wiarygodności zespołów polskich,
- małej znajomości procedur i specyficznego języka projektowego,
- małej znajomości mechanizmów i sposobów oceny wniosków,
- niedostatecznych kontaktów międzynarodowych,
- braku wsparcia ze strony polskiego przemysłu.
Biorąc pod uwagę powyższe czynniki można zaproponować kilka zasadniczych strategii włączania się
w badania objęte Piątym Programem Ramowym :
Ponieważ stopień trudności w dobrym przygotowaniu projektu jest bardzo duży, dlatego też największą
szansę powodzenia wydaje się mieć przyjęcie strategii pawia , czyli starań o to, by to nasz zachodni
partner włączył nas do przygotowanego przez siebie projektu. Wtedy będziemy mieli do opracowania
tylko swoją działkę i to we współpracy z zachodnim partnerem, który będzie pełnił rolę koordynatora.
Polska jako kraj przygotowujący się do wstąpienia do Unii Europejskiej będzie na pewno korzystała
z określonych preferencji, dlatego też nasza obecność w projekcie powinna być mile widziana.
Nie wydaje się, aby dla zespołów mniej doświadczonych godna polecenia była strategia lwa.
Zainteresowanym przystąpieniem do Piątego Programu Ramowego przydać się mogą następujące uwagi ogólne:
- oferta musi być konkretna, dotyczyć jednej głównej technologii czy pomysłu. Najgorsze wrażenie
robi przedstawienie siebie jako partnera gotowego podjąć się każdej pracy, w każdej dziedzinie.
- największe szanse mamy na projekt z partnerami, z którymi już kiedyś współpracowaliśmy
i daliśmy się poznać z dobrej strony.
- lepiej przygotować jeden porządny wniosek projektowy, niż kilka niższej jakości. Szanse mają
tylko wnioski oceniane "excelent" lub "very good" we wszystkich kategoriach ocen.
- jeżeli nie przygotowywaliśmy nigdy wniosku projektu europejskiego, przyłączmy do naszego
projektu eksperta. Pamiętajmy, że zwykle dopiero przy 3 lub 4 wniosku mamy tyle doświadczenia,
by mieć realne szanse na akceptację projektu.